×

Hinweis

There is no category chosen or category doesn't contain any items

W sobotnie południe, 14 listopada br. w auli Szkoły Podstawowej nr 1 zebrali się przedstawiciele władz miasta i KSWiK-u oraz mieszkańcy Szklarskiej Poręby. Tym razem frekwencja była znacznie większa niż dwa dni temu w przedszkolu na Hucie.

Na spotkanie przybyli: burmistrz Arkadiusz Wichniak, przewodniczący Grzegorz Sokoliński i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Zbigniew Kubiela oraz wiceprezes Daniel Szatkowski i dyrektor oddziału KSWiK, Stanisław Dziedzic. Wśród zaproszonych gości był także kierownik SP ZOZ w Szklarskiej Porębie, dr Krzysztof Pietruszka. Pojawili się też radni, m.in. Mirosław Kupis i Bohdan Ginter. Po drugiej stronie zasiedli w licznym gronie mieszkańcy gminy, gotowi na prowadzenie rozmów z przedstawicielami miasta.

Rozpoczęto od omówienia trwających inwestycji oraz kolejnych projektów, mających na celu dalszy rozwój Szklarskiej Poręby. Podobnie jak na spotkaniu sprzed dwóch dni, wymieniono budowę kanalizacji, rewitalizację kolei oraz odbudowę zniszczonych przez powódź mostów. Nie zabrakło też nowych wątków. Przy szkole nr 1 powstaje boisko w ramach projektu Orlik 2012 oraz kompleks sportowy wraz z salą gimnastyczną. Pierwsza inwestycja zostanie oddana do użytku pod koniec listopada tego roku. W Szklarskiej Porębie Dolnej jedno boisko jest już prawie gotowe. Zrobiono oświetlenie i minitrybuny, trzeba jeszcze wyłożyć nawierzchnię górnej płyty. Tuż obok powstanie plac zabaw dla dzieci. Prace trwają też na boisku przy szkole nr 5. Władze miasta starają się o dofinansowanie budowy jeszcze jednego Orlika, tym razem w Białej Dolinie. Te nowoczesne obiekty sportowe mają służyć zarówno mieszkańcom, jak i aktywnie wypoczywającym turystom. Projekt kompleksu sportowego przy Szkole Podstawowej nr 1 również powstał za czasów poprzedniej władzy. „Ta dokumentacja jest delikatnie mówiąc mocno niedoskonała” – powiedział Burmistrz.

Kolejną omawianą inwestycją była termomodernizacja Przedszkola Samorządowego nr 2. Budynek jest dobrze wyposażony, a teren wraz z nowym boiskiem dla dzieci został bezpiecznie ogrodzony. Wspomniano też o planowanej przebudowie Skweru Radiowej Trójki. Ma tam powstać nowy obiekt, spełniający funkcję referatu promocji miasta oraz galerii. Projekt już jest, złożono także wniosek o pozwolenie na budowę. Wszystko po to, aby w najbliższym czasie móc aplikować o środki unijne. Arkadiusz Wichniak z dumą opowiadał o remontach dachów i elewacji trzech budynków wspólnotowych przy ul. Jedności Narodowej. Ze względu na lokalizację w ścisłym centrum miasta, do władz często docierały krytyczne uwagi na temat fatalnego stanu tego kompleksu. Coraz więcej domów w gminie jest odnawianych, o co starają się sami lokatorzy. „Tego typu działania podbijają markę naszego miasta. To bardzo miłe usłyszeć, że mieszka się w czystym i zadbanym miejscu” – podsumował pan Wichniak.

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Zbigniew Kubiela przedstawił pierwsze ustalenia o rozkładzie jazdy na powstającej trasie Szklarska Poręba Górna – Harrachov. Wiadomo już, że w ciągu dnia będą co najmniej cztery kursy (dwa rano i dwa po południu). Czas podróży do Polany Jakuszyckiej to ok. 20 minut, a do Harrachova pół godziny. Skład pociągu będzie dostosowany do przewozu nart zimą i rowerów latem.

Przybyli mieszkańcy zadawali wiele pytań. Niepokój budzi kwestia odśnieżania rozkopanych ulic i chodników. Każdy chce uniknąć kłopotów z dojściem do pracy czy wyjazdem spod domu podczas nadchodzącej zimy. Wymieniano nazwy konkretnych ulic i pytano czy władze miasta zapewnią tam skuteczne i regularne usuwanie śniegu. Problem w tym, że nie wszystkie ulice są własnością naszej gminy. Przykładem jest krajowa droga nr 3, przelatująca przez samo centrum miasta i obejmująca ulice: Jeleniogórską, Jedności Narodowej oraz Sikorskiego. Podobną sytuację można zauważyć na odcinku Komisariat Policji – Zakręt Śmierci, gdzie mamy drogę wojewódzką. MZGL w Szklarskiej Porębie dysponuje własnymi pługami i oczyszczarkami z nawigacją GPS, pozwalającą na kontrolę pracy tego sprzętu. Dopóki jednak gmina nie ma podpisanych odpowiednich umów z właścicielami powyższych dróg, nie można na nich praktycznie nic zrobić, czyli także odśnieżać. Mieszkańcy narzekali też na niekończące się dziury i wystające studzienki w asfalcie. Pytają o to kto ponosi odpowiedzialność za urwane resory w autach czy złamany obcas w bucie. Burmistrz odpowiada, że do czasu ukończenia wszystkich prac, teren budowy został przekazany inwestorowi i to do niego należy się zgłaszać w sprawie ewentualnych odszkodowań. Dane wykonawcy można uzyskać w siedzibie KSWiK-u. Przedstawiciele Urzędu Miasta uspokajają, że inwestycja cały czas trwa i proszą mieszkańców o trochę więcej wyrozumiałości. Żadna droga, na której teraz wykonywane są prace, nie będzie oddana w gorszym stanie niż przed rozpoczęciem inwestycji wodno-kanalizacyjnej. Trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość i poczekać na efekt końcowy.

Kolejną grupą poruszonych tematów były: źle oznaczone trasy rowerowe, na których nie ma barierek zabezpieczających np. przy mostkach; szlaki turystyczne, wymagające odnowienia i zaznaczenia na planach miasta; oznakowania tabliczkami z nazwami poszczególnych ulic. Odnośnie do ostatniego z wymienionych problemów, mieszkańcy są jednogłośni: „To jest jakiś niewypał! Ustawienia drogowskazów nie pokrywają się z rzeczywistością. Kto to wstawiał? Kto przypilnował, żeby było dobrze?”. Władze miasta wyjaśniają: „Tabliczki ustawiała firma UTAL, która została wyłoniona w wyniku przetargu. W ramach Miejskiego Systemu Informacji powstaną jeszcze duże tablice z planami miasta, pod które ustawiane są obecnie stelaże oraz oznaczenia ulic na poszczególnych budynkach”. Problem w tym, że drogowskazy mogą być umieszczone tylko na terenach miejskich, a nie np. na prywatnej posesji. Stąd pewne rozbieżności pomiędzy tym, gdzie tabliczka stoi, a gdzie według mieszkańców stać powinna. Niemniej jednak projekt jest wciąż „żywy”, dlatego Burmistrz poprosił o zgłaszanie swoich uwag w tej sprawie i informowanie Referatu Miasta.

Największe emocje wzbudziła tzw. opłata abonamentowa na rachunkach z nowymi stawkami za pobraną wodę. Przewodniczący Grzegorz Sokoliński wyjaśnia, że wprowadzony abonament ma na celu wyrównać koszt utrzymania sieci wodno-kanalizacyjnej między turystami a mieszkańcami Szklarskiej Poręby. Właściciele domków letniskowych, tzw. weekendowcy, których jest ok. 1000 osób, zużywają nie więcej niż pół metra sześciennego wody miesięcznie. Koszt wytworzenia wody jest w tym przypadku wyższy od jej poboru. Turysta dostanie rachunek w wysokości 5 zł, a miasto musi i tak wypłacić pensję inkasentowi, odczytującemu liczniki. Abonament to opłata za obsługę przyłączy tych ludzi, ponieważ turyści także powinni dokładać się do kosztów inwestycji, z której sami będą w przyszłości korzystać. Powyższa opłata została wyodrębniona z kosztów poboru wody, więc „gdyby nie było abonamentu, to mieszkańcy płaciliby więcej” – powiedział Sokoliński. Mimo szczegółowych wyjaśnień, pomysł nie podoba się mieszkańcom. Twierdzą, że płacą za turystów, a chcą otrzymywać rachunki tylko za zużytą wodę. W tej kwestii czują się wykorzystywani przez władze miasta, a pobieraną „dodatkową” opłatę traktują jako nadużycie.

Jedną z ostatnich omawianych spraw była likwidacja ośrodka zdrowia. Mieszkańcy pytali: „Czy to jest plotka, czy prawda?”. Kierownik SP ZOZ, dr Krzysztof Pietruszka odpowiedział krótko: „To jest plotka”. Prawdą jest, że mieszczące się do tej pory w ośrodku przy ul. Jedności Narodowej: chirurgiczna poradnia specjalistyczna oraz księgowość, zostały przeniesione do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego przy ul. Szpitalnej. Stało się tak w wyniku rozporządzenia Ministra Zdrowia. W ZOL-u wybudowano windę, którą pacjenci mogą wjechać z izby przyjęć na poszczególne piętra. Zakupiono też nowy rentgen, który wymaga specjalnego pomieszczenia z zabezpieczonymi ołowiem ścianami. W przychodni nadal działa opieka ogólnolekarska i stomatologiczna, a na II piętrze poradnia pedagogiczno-psychologiczna dla dzieci oraz psychologiczna dla dorosłych.

Ze strony mieszkańców padały pomysły i prośby o skontrolowanie właścicieli hoteli i pensjonatów, którzy nielegalnie podrzucają odpady do miejskich śmietników oraz właścicieli psów, pozostawiających odchody swoich czworonogów na ulicach i chodnikach. Przedstawiciele władz miasta obiecują kolejne kontrole wywozu śmieci, ale twierdzą też, że za tymi problemami stoi odpowiedzialność i kultura każdego z nas. „Nasza czujność jako mieszkańców musi być duża” – podpowiada Zbigniew Kubiela.

Rozmowom nie było końca. Mieszkańcy mieli ze sobą kartki z wcześniej przygotowanymi pytaniami. Debatę zakończono po 2 i pół godzinie. Najbliższe i ostatnie w jesiennym cyklu, spotkanie władz miasta z mieszkańcami odbędzie się w środę, 18 listopada o godz. 17.00 w Szkole Podstawowej nr 5.

 Karolina Wojtaś